„Clashes” czyli Brodka na nowo

Nowa płyta Moniki Brodki była jednym z bardziej wyczekiwanych wydarzeń tego roku. Nagrywana w Los Angeles płyta porzuca elektroniczne brzmienia, na rzecz mocnych dźwięków gitary, a nawet organów. Po raz pierwszy mogli usłyszeć ją widzowie holenderskiego festiwalu Eurosonic.

Sama Brodka stwierdza, że na koncertach nie udało jej się jeszcze osiągnąć pełnego, płytowego brzmienia z „Clashes” i nim jej koncerty będą dorównywać płycie musi jeszcze minąć trochę czasu, w którym wokalistka będzie na tym popracować.